Liam- Świetnie, że w końcu do nas dotarliście! Gdzieście się pojawiali?
Zaczęłam się śmiać.
Harry- Wiecie, Walihya zapomniała z domu telefonu, a miała zadzwonić po kogoś znajomego jak będzie wracała więc zawiozłem ją tam i wróciliśmy.
Waliyha- No racja, jestem strasznie zakręcona. - Dodałam ze śmiechem.
Dosiedliśmy się do stolika chwilę później zaczęła się wrząca rozmowa.
Niall- Zaraz się zacznie, przecież ja się tu zanudzę - powiedział Niall wpatrując się we mnie.
- Jakbym Cię już gdzieś widział...Nie chodzi mi tu ani o jakieś sesje gazety i tego typu sprawy tylko tak jakbym Cię kiedyś minął na ulicy...
Waliyha- To raczej nie możliwe... Ostatnimi czasu nie wychodziłam z domu.
Louis- Czyli mamy do czynienia z domowniczką?- powiedział z uśmiechem
Waliyha- Raczej z ogromniastym leniem- dodałam podśmiechując się pod nosem.
Zayn- Drugiej tak pozytywnej osoby jak ty to juz dawno nie poznałem.
Waliyha- To bardzo miłe, dziękuje.
Zaczęłam się czerwienić na twarzy, nie lubię jak ktoś mówi mi komplementy choć kiedyś byłam temu obojętna przez pracę modelki.
Zaczęła się część uroczysta bankietu, już po 20 minutach gadania organizatora zdrętwiał mi tyłek. Większość osób stała w okół mówiącego mężczyzny. W tle leciała muzyka, aby ' nie zanudzić gości' co powiedział pan organizator. Dość kiepską mieli przykrywkę słabej organizacji tego bankietu. Cóż, postanowiłam stać. Podeszłam do Niall'a i szepnęłam mu na ucho:
- Zmulają tutaj. Chodź rozkręćmy tą stypę.
Popatrzyłam na niego i chwyciłam za dłoń.
Po chwili dodałam w stronę zaskoczonych chłopców:
- My zaraz przyjdziemy, nie martwcie się.
zostawiłam Niall'a między tłumu ludzi, zanim jednak tam go zaprowadziłam omówiłam mu plan. Zgodził się bez wahania. Poszłam do konsoli która była odpowiedzialna za sprzęt. wyłączyłam mikrofon panu organizatorowi i podłączyłam do głośników mój telefon, włączając przy tym mój odtwarzać muzyki.
Ciszę przerwałam ja włączając głośno muzykę, a resztą miał się zająć Niall do którego miałam po chwili dojść.
Wtedy mój plan zaczął się rozwijać.
Stojący wśród zdziwionego tłumu blondasek zaczął tańczyć dodając do każdego koło siebie:
- Hej sztywniaki, dalej, dalej tańczyć, tańczyć!
Nie minęła minuta a już tańczyłam koło niego, tłum się zaczął powoli rozluźniać i przyłączył się do nas. Po kilku wspólnie przetańczonych kawałkach poszliśmy do stolika przy którym siedział sam Liam.
Liam- No ładnie, ładnie. Wiecie co? Zachowaliście się totalnie beznadziejnie...!
Razem z Niall'em popatrzyliśmy się na siebie i daliśmy głowy w dół.
Liam dalej kontynuował gadanie...
- Jak wam nie wstyd! Taką impreze rozkręcić beze mnie!
Waliyha- Wybacz Payne, to mój pomysł, nie wiedziałam jak zareaguje reszta.
Liam zaczął się śmiać dodając:
- To już wiesz, ze następnym razem masz poprosić i mnie! Nie mam zamiaru znów zmulać z nimi!
Niall zaczął się śmiać
Niall- Gdzie reszta?
Liam- Porwały ich jakieś dziewczyny do tańca.
Niall- Przecież oni tańczyć nie umią?!
Na sali rozległ się trzask, okazało się, ze Harry tańcząc z jakąś dziewczyną tak ją zakręcił, ze się wywróciła.
Wszyscy się śmiali, a dziewczyna wstała i powiedziała Styles'owi, że już czas aby się nauczył tańczyć. I poszła.
Kilka godzin później bankiet się skończył chłopcy pojechali oddzielnie do domów, a Harry zaproponował mi podwózkę do domu. Zgodziłam się, wsiedliśmy w auto i ruszyliśmy. Po drodze śmialiśmy się z minionego wieczoru.
Zanim się obejrzałam, mój towarzysz odprowadził mnie pod same drzwi mieszkania. Nie miałam ochoty się z nim żegnać...
Cudo, boski wspaniały!!! Już nie mogę doczekać się nexta *.* Pozdrawiam i czekam na nn <3
OdpowiedzUsuńDziękuje <3
UsuńGenialny ivejvgvtjvb *-*
OdpowiedzUsuńDziękuje! xxxxxxxx
Usuń